w poprzedniej części:http://miloscoblog.blogspot.com/2014/10/czesc9.html
Ja weszłam do domu, a duża grupa ludzi nie dawała za wygraną i nadal stała przed moim domem.
Nie przejmowałam się jednak nimi za bardzo. Byłam przekonana, że zaraz sobie pójdą. Niestety, ale tak się nie stało. Grupa ludzi stawała się co raz większa.
Podeszłam do okna i patrzyłam przez chwile na dziennikarzy i na ludzi z kamerami w rękach. Po chwili poszłam do kuchni przygotować sobie coś do jedzenia. Po przygotowaniu i zjedzeniu posiłku poszłam do swojego pokoju. Włączyłam telewizor i usiadłam na kanapie. Zaczęłam oglądać jakiś film, ale szybko mnie znudził więc zmieniłam na kanał muzyczny. Leciała tam przeróżna muzyka. Ja postanowiłam trochę do począć. Położyłam się więc na łóżku i zamknęłam oczy. pogrążyłam się w myślach.
Minuty mijały jedna za drugą tak szybko, że nim się spostrzegłam była już 23:37.
Wyłączyłam więc telewizor i poszłam wziąć kąpiel.
Później poszłam do swojego pokoju. Położyłam się na łóżku i okryłam kołdrą. Po chwili usłyszałam dźwięk mojego telefonu. szybko chwyciłam po telefon. Byłą to wiadomość od Horana:
Przepraszam cię jeszcze raz, że musiałem wyjść w trakcie naszego spotkania. Zobaczymy się jutro? Dobranoc ;*
Po odczytaniu wiadomości szybko mu odpisałam:
Nic się przecież nie stało wszystko rozumiem naprawdę nic się nie stało :) Oczywiście tylko powiedz gdzie i kiedy ;* Dobranoc ;*
Po tym jak wysłałam wiadomość wtuliłam głowę w poduszkę i zasnęłam.
*noc*
*następnego dnia rano *
Kiedy się obudziłam odruchowo spojrzałam na zegarek <9:16>. To już ta godzina?!-pomyślałam zdziwiona. Szybko wstałam i zeszłam do kuchni. Zrobiła i zjadłam śniadanie. Potem poszłam do łazienki. jeszcze w piżamie poszłam do mojej garderoby wybrać jakiś strój. Długo się zastanawiałam ale postanowiłam ubrać się w sukienkę bez ramiączek tak zwaną "bombkę". Tak też zrobiłam wybrałam taką sukienkę w kolorze lekkiego różu. Włosy związałam w niedbałego koka. Wyjrzałam przez okno. Przed moim domem nie było żadnych dziennikarzy!
Ten widok spowodował że na mojej twarzy pojawił się uśmiech.
Chwyciłam za telefon i zadzwoniłam do Niall'a.
Długo ze sobą rozmawialiśmy, ale większość rozmowy to był śmiech.
-To co spotkamy się dzisiaj?-zapytałam
-Tak. Pasuje ci godzina 13 u ciebie?-zaproponował blondyn
-Pewnie.-odpowiedziałam
-Super to do zobaczenia. Pa!-powiedział radośnie chłopak
-Do zobaczenia. Pa.-powiedziałam i rozłączyłam się.
Położyłam telefonu na kuchennym stole i poszłam do salonu...
~KONIEC CZĘŚCI10~
____________________________________________________________________
Bardzo Wam dziękuje, że czytacie moje opowiadania. Jeśli to nie było by dla Was problem to proszę o zostawienie jakiego kolwiek komentarza. Komentarze są dla mnie zachętą i mobilizacją i radością z tego, że ktoś zauważa to, że poświęcam swój czas na pisanie tych historii. Z GÓRY DZIĘKUJE WSZYSTKIM ZA PRZECZYTANIE I być może ZA SKOMENTOWANIE TEGO POSTA ;* POZDRAWIAM ;*
piątek, 31 października 2014
piątek, 17 października 2014
część9
poprzednia część--------> http://miloscoblog.blogspot.com/2014/10/czesc8.html
-No więc........ta dziewczyna........ to moja koleżanka Ariana.-odpowiedział Niall
-Koleżanka?! -zapytałam
-Tak to tylko koleżanka-zapewniał mnie
-A skąd się znacie?-dopytywałam
-Ona też zajmuje się śpiewaniem-odparł
-Jakoś wcześniej o niej nie słyszałam-rzekłam
-Na pewno o niej słyszałaś, ale może po prostu jej nie kojarzysz-wciąż przekonywał mnie Horan
-A jak ona się nazywa?-zapytałam
-Ariana Grande-odpowiedział blondyn
-Czyli mówisz, że to tylko koleżanka?-zapytałam ponownie
-Tak. Przecież nie mógł bym cię zdradzać z kimś innym-powiedział chłopak
-Naprawdę?-zapytałam prawie z łzami w oczach.
-Naprawdę. Wież przecież jak bardzo cię kocham.-powiedział Niall
Ja wstałam <Niall również> i wtuliłam się mocno w niego. Po chwili wyszliśmy z kawiarni. Kiedy staliśmy przed kawiarnią Niall popatrzył mi głęboko w oczy. Po chwili chłopak pocałował mnie delikatnie ale namiętnie w usta. Odwzajemniłam szybko pocałunek.
-Może pójdziemy gdzieś na spacer?-zaproponował Irlandczyk
-Pewnie-powiedziałam z uśmiechem
Spacerowaliśmy po Londynie cały czas trzymając się za ręce cały czas rozmawiając i śmiejąc się.
~ Jednak w głębi nadal myślałam o tej dziewczynie i całej zaistniałej [wczorajszej] sytuacji.~
Spacerowaliśmy tak blisko rodziny nagle do zadzwonił Niall'a telefon.
-Przepraszam Cię, ale muszę odebrać.-powiedział chłopak odbierając telefon
-Okej.-powiedziałam
Niall rozmawiał przez chwilę przez telefon, a ja wpatrywałam się w niego.
-Olivia bardzo, bardzo Cię przepraszam, ale muszę już iść-powiedział muzyk
-No dobrze- westchnęłam
-Do zobaczenia-powiedział wesoło chłopak całując mnie w policzek
-Pa-odpowiedziałam
Blondyn poszedł w swoją stronę, a ja poszłam w swoją. Wracałam już do domu kidy nagle grupka dziennikarzy [którzy mnie rozpoznali] którzy byli ciekawi co stało się pomiędzy mną i Niall'em dwa dni temu.
Ja nie chciałam im udzielać jakich kolwiek informacji dlatego ignorowałam ich pytania i szłam dalej w "tłumie" dziennikarzy i przechodniów. Grupa ludzi zatrzymała się dopiero przed moim domem...
_________________________________________________________________________________
I co podoba się wam?
Jeśli przeczytałaś/przeczytałeś to proszę zostaw komentarz z góry dziękuje za komentarze :*
-No więc........ta dziewczyna........ to moja koleżanka Ariana.-odpowiedział Niall
-Koleżanka?! -zapytałam
-Tak to tylko koleżanka-zapewniał mnie
-A skąd się znacie?-dopytywałam
-Ona też zajmuje się śpiewaniem-odparł
-Jakoś wcześniej o niej nie słyszałam-rzekłam
-Na pewno o niej słyszałaś, ale może po prostu jej nie kojarzysz-wciąż przekonywał mnie Horan
-A jak ona się nazywa?-zapytałam
-Ariana Grande-odpowiedział blondyn
-Czyli mówisz, że to tylko koleżanka?-zapytałam ponownie
-Tak. Przecież nie mógł bym cię zdradzać z kimś innym-powiedział chłopak
-Naprawdę?-zapytałam prawie z łzami w oczach.
-Naprawdę. Wież przecież jak bardzo cię kocham.-powiedział Niall
Ja wstałam <Niall również> i wtuliłam się mocno w niego. Po chwili wyszliśmy z kawiarni. Kiedy staliśmy przed kawiarnią Niall popatrzył mi głęboko w oczy. Po chwili chłopak pocałował mnie delikatnie ale namiętnie w usta. Odwzajemniłam szybko pocałunek.
-Może pójdziemy gdzieś na spacer?-zaproponował Irlandczyk
-Pewnie-powiedziałam z uśmiechem
Spacerowaliśmy po Londynie cały czas trzymając się za ręce cały czas rozmawiając i śmiejąc się.
~ Jednak w głębi nadal myślałam o tej dziewczynie i całej zaistniałej [wczorajszej] sytuacji.~
Spacerowaliśmy tak blisko rodziny nagle do zadzwonił Niall'a telefon.
-Przepraszam Cię, ale muszę odebrać.-powiedział chłopak odbierając telefon
-Okej.-powiedziałam
Niall rozmawiał przez chwilę przez telefon, a ja wpatrywałam się w niego.
-Olivia bardzo, bardzo Cię przepraszam, ale muszę już iść-powiedział muzyk
-No dobrze- westchnęłam
-Do zobaczenia-powiedział wesoło chłopak całując mnie w policzek
-Pa-odpowiedziałam
Blondyn poszedł w swoją stronę, a ja poszłam w swoją. Wracałam już do domu kidy nagle grupka dziennikarzy [którzy mnie rozpoznali] którzy byli ciekawi co stało się pomiędzy mną i Niall'em dwa dni temu.
Ja nie chciałam im udzielać jakich kolwiek informacji dlatego ignorowałam ich pytania i szłam dalej w "tłumie" dziennikarzy i przechodniów. Grupa ludzi zatrzymała się dopiero przed moim domem...
KONIEC CZĘŚCI 9
_________________________________________________________________________________
I co podoba się wam?
Jeśli przeczytałaś/przeczytałeś to proszę zostaw komentarz z góry dziękuje za komentarze :*
środa, 15 października 2014
część8
poprzednia część: http://miloscoblog.blogspot.com/2014/10/czesc7.html
"Cześć możemy się później spotkać wszystko ci wyjaśnię?"-zapytał Niall
-Hej................ no dobrze, ale gdzie i o której?-zapytałam
-W tej kawiarni koło London Eye o 14 może być?-zaproponował blondyn
-Okey do zobaczenia-odpowiedziałam
-Spoko pa-powiedział i rozłączył się
Po rozmowie weszłam do kuchni zrobić sobie coś na śniadanie. Kiedy zjadłam śniadanie poszłam do łazienki wziąć prysznic i umyć zęby. Później poszłam do garderoby po jakieś ciuchy.
Wzięłam moje ulubione pastelowe rurki(jeansu) i białą koszulkę na ramiączkach i poszłam się w nie ubrać.
Spojrzałam na zegarek <11:30>. "
Do spotkania z Niall'em mam jeszcze trochę czasu"-pomyślałam.
Ponownie wyjrzałam za okno. Wydawało mi się, że tłum ludzi powiększył się. Popatrzyłam tam jeszcze przez chwilę i poszłam do przed pokoju w którym [na ścianie] wisiało duże lustro. Zagarnęłam moje włosy na bok i zrobiłam kłosa. Po skończeniu układania fryzury poszłam do swojego pokoju. Położyłam się na łóżku i myślałam o mnie i o Niall'u. Nie wiedziałam czy mam wieżyć mojemu chłopakowi czy ludziom z TV. Byłam kompletnie załamana. Kiedy przypominało mi się to co usłyszałam w telewizji ubiegłego dnia w moich oczach pojawiały się łzy.
"Muszę się ogarnąć! Nie mogę przecież tak łatwo się poddawać."-powiedziałam sobie w myślach.
Z moich myśli wyrwał mnie dźwięk mojego telefonu. Spojrzałam szybko kto to zdzwoni. Był to mój były chłopak z którym nie jestem już od 2lat.
"Nagle przypomniało mu się o moim istnieniu"-pomyślałam w złości. Nie odebrałam od niego telefonu. Na zegarku była już 13:00. Zeszłam na dół wzięłam moją torebkę i ubrałam białe tenisówki i wyszłam z domu.
Przed moim domem było tyle osób, że zledwością udało mi się przejść. Ruszyłam w kierunku miejsca spotkania. Byłam lekko podenerwowana.
Nie wiedziałam czego mam się spodziewać po Niall'u. Po 20minutach wędrówki byłą już prawie na miejscu. Zatrzymałam się na chwilę. W oddali zobaczyłam Niall'a siedzącego w kawiarni z bukietem róż. Na jego widok serce zaczęło mi szybciej bić. Poszłam dalej. Weszłam do kawiarni i podeszłam do stolika przy którym siedział Horan. Chłopak wstał i pocałował mnie w policzek na przywitanie.
-Cieszę się że przyszłaś.-powiedział wręczając mi bukiet kwiatów
-Przyszłam tu tylko dla tego, że chciała usłyszeć co masz mi do powiedzenia. No więc czekam na wyjaśnienia.-powiedziałam
-No więc...
KONIEC CZĘŚCI8
ZAPRASZAM DO CZYTANIA I KOMENTOWANIA z góry dziękuje :*
Jak na razie to tylko część8 później będzie jeszcze więcej wrażeń, przeżyć, wzruszeń i wiele innych. Jeśli chcesz się o tym przekonać koniecznie musisz czytać i śledzić dalsze historie Olivii. Zapraszam! :)
"Cześć możemy się później spotkać wszystko ci wyjaśnię?"-zapytał Niall
-Hej................ no dobrze, ale gdzie i o której?-zapytałam
-W tej kawiarni koło London Eye o 14 może być?-zaproponował blondyn
-Okey do zobaczenia-odpowiedziałam
-Spoko pa-powiedział i rozłączył się
Po rozmowie weszłam do kuchni zrobić sobie coś na śniadanie. Kiedy zjadłam śniadanie poszłam do łazienki wziąć prysznic i umyć zęby. Później poszłam do garderoby po jakieś ciuchy.
Wzięłam moje ulubione pastelowe rurki(jeansu) i białą koszulkę na ramiączkach i poszłam się w nie ubrać.
Spojrzałam na zegarek <11:30>. "
Do spotkania z Niall'em mam jeszcze trochę czasu"-pomyślałam.
Ponownie wyjrzałam za okno. Wydawało mi się, że tłum ludzi powiększył się. Popatrzyłam tam jeszcze przez chwilę i poszłam do przed pokoju w którym [na ścianie] wisiało duże lustro. Zagarnęłam moje włosy na bok i zrobiłam kłosa. Po skończeniu układania fryzury poszłam do swojego pokoju. Położyłam się na łóżku i myślałam o mnie i o Niall'u. Nie wiedziałam czy mam wieżyć mojemu chłopakowi czy ludziom z TV. Byłam kompletnie załamana. Kiedy przypominało mi się to co usłyszałam w telewizji ubiegłego dnia w moich oczach pojawiały się łzy.
"Muszę się ogarnąć! Nie mogę przecież tak łatwo się poddawać."-powiedziałam sobie w myślach.
Z moich myśli wyrwał mnie dźwięk mojego telefonu. Spojrzałam szybko kto to zdzwoni. Był to mój były chłopak z którym nie jestem już od 2lat.
"Nagle przypomniało mu się o moim istnieniu"-pomyślałam w złości. Nie odebrałam od niego telefonu. Na zegarku była już 13:00. Zeszłam na dół wzięłam moją torebkę i ubrałam białe tenisówki i wyszłam z domu.
Przed moim domem było tyle osób, że zledwością udało mi się przejść. Ruszyłam w kierunku miejsca spotkania. Byłam lekko podenerwowana.
Nie wiedziałam czego mam się spodziewać po Niall'u. Po 20minutach wędrówki byłą już prawie na miejscu. Zatrzymałam się na chwilę. W oddali zobaczyłam Niall'a siedzącego w kawiarni z bukietem róż. Na jego widok serce zaczęło mi szybciej bić. Poszłam dalej. Weszłam do kawiarni i podeszłam do stolika przy którym siedział Horan. Chłopak wstał i pocałował mnie w policzek na przywitanie.
-Cieszę się że przyszłaś.-powiedział wręczając mi bukiet kwiatów
-Przyszłam tu tylko dla tego, że chciała usłyszeć co masz mi do powiedzenia. No więc czekam na wyjaśnienia.-powiedziałam
-No więc...
KONIEC CZĘŚCI8
ZAPRASZAM DO CZYTANIA I KOMENTOWANIA z góry dziękuje :*
Jak na razie to tylko część8 później będzie jeszcze więcej wrażeń, przeżyć, wzruszeń i wiele innych. Jeśli chcesz się o tym przekonać koniecznie musisz czytać i śledzić dalsze historie Olivii. Zapraszam! :)
niedziela, 12 października 2014
część7
http://miloscoblog.blogspot.com/2014/10/czesc6.html
Kiedy Niall wyszedł z mojego domu, ja poszłam do swojego pokoju. Usiadłam na parapecie i patrzałam przez okno na Londyn. minuty mijały a ja nadal patrzałam na miasto. Jednak nagle usłyszałam, że dostałam sms-a. Szybko wiec poszłam sprawdzić od kogo on był. Oczywiście była to wiadomość od Niall'a.
"Dobranoc Kochanie :* Kolorowych snów :*** "
Szybko mu odpisałam "Dziękuje ♥ Dobranoc Kochanie :***" Po wysłaniu wiadomości poszłam do łazienki wziąć kąpiel. Po umyciu się poszłam do salonu zobaczyć czy jest coś ciekawego w TV. Włączyłam jeden z kanałów muzycznych i mówili tam o Niall'u i o jego "nowej" dziewczynie. Byłam zszokowana tym co tam usłyszałam. Były tam pokazane dwa zdjęcia na którym byłam ja i Niall, ale na drugim [zdjęciu] była jakaś dziewczyna i Niall. Byłam smutna i zaskoczona, ale jednocześnie zła na Niall'a. W TV powiedzieli
" Jeszcze kilka dni temu wokalista z zespołu One Direction, Niall Horan był widziany ze swoją dziewczyną Olivią <z pierwszego zdjęcia (czyli ze mną)>, a wczoraj jeden z fotografów zrobił zdjęcie muzykowi z jakąś inną dziewczyną której nikt nie zna. Czy to oznacza że Niall ma już inną dziewczynę czy zdradza Olivie z inną? Nikt jak na razie tego nie wie i nie możemy potwierdzić tego."
Z moich oczu zaczęły spływać łzy. Wyłączyłam telewizor i poszłam do swojego pokoju cała zapłakana. Z internetu ściągnęłam zdjęcia z tego reportarza na mój telefon. Wysłałam je sms-em do Niall'a.
"*zdjęcia*
Możesz mi to wyjaśnić?! :'( "
Po chwili dostałam wiadomość od blondyna:
" Co skąd ty to masz i co to wgl jest?"
"Ja też bym chciała wiedzieć co to jest :("-napisałam
"Ale ja naprawdę nie wiem co jest"-napisał Irlandczyk
"Tak to może wyjaśnisz mi co to za dziewczyna?"-zapytałam
" Nie wiem nie znam jej!"-zaprzeczał Niall
"W taki razie ja też nie wiem czy cię znam..."-wysłałam
"Co?! Ale jak to?!"-odpisał chłopak
*5minut później*
"Olivia co to ma znaczyć że nie wiesz czy mnie znasz?"-zapytał Niall
*2minuty później*
"Olivia odpisz...........proszę"-napisał
"Ja na dzisiaj zakończyłam tą rozmowę, ale nie myśl, że ja ją zakończyłam!"-odpisałam
Niall już nic mi nie odpisał. Ja nadal zalewałam się łzami. Leżałam już w łóżko (nadal płacząc) i nie mogłam przez to zasnąć. Zerknęłam na zegarek <00:59>. Wtuliłam głowę w poduszkę i zaczęłam płakać jeszcze bardziej. Po chwili zasnęłam.
*noc*
.
.
.
*rano*
Obudziłam się i jak zwykle rano zerknęłam na zegarek <9:00> Wstałam z łóżka i zeszłam na dół do salonu i włączyłam telewizor. Na każdym kanale mówili już o tym i wszędzie pokazywali te zdjęcia. Nie było nic innego więc wyłączyłam TV. Wyjrzałam przez okno. Przed moim domem <bramą > stało pełno dziennikarzy, fotografów/paparatzzi i Directioners. Nie przejęłam się tym zbytnio i zasłoniłam okna roletą. Okrzyki na zewnątrz jeszcze bardziej wzrosły. Nagle zadzwonił mój telefon. Był to Niall. Nie miałam ochoty na rozmowę z nim no, ale odebrałam.
"Cześć możemy się później spotkać wszystko ci wyjaśnię?"-zapytał Niall...
KONIEC CZĘŚCI 7
ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA z góry dzięki :*
PS.już niedługo kolejna część!!!
Kiedy Niall wyszedł z mojego domu, ja poszłam do swojego pokoju. Usiadłam na parapecie i patrzałam przez okno na Londyn. minuty mijały a ja nadal patrzałam na miasto. Jednak nagle usłyszałam, że dostałam sms-a. Szybko wiec poszłam sprawdzić od kogo on był. Oczywiście była to wiadomość od Niall'a.
"Dobranoc Kochanie :* Kolorowych snów :*** "
Szybko mu odpisałam "Dziękuje ♥ Dobranoc Kochanie :***" Po wysłaniu wiadomości poszłam do łazienki wziąć kąpiel. Po umyciu się poszłam do salonu zobaczyć czy jest coś ciekawego w TV. Włączyłam jeden z kanałów muzycznych i mówili tam o Niall'u i o jego "nowej" dziewczynie. Byłam zszokowana tym co tam usłyszałam. Były tam pokazane dwa zdjęcia na którym byłam ja i Niall, ale na drugim [zdjęciu] była jakaś dziewczyna i Niall. Byłam smutna i zaskoczona, ale jednocześnie zła na Niall'a. W TV powiedzieli
" Jeszcze kilka dni temu wokalista z zespołu One Direction, Niall Horan był widziany ze swoją dziewczyną Olivią <z pierwszego zdjęcia (czyli ze mną)>, a wczoraj jeden z fotografów zrobił zdjęcie muzykowi z jakąś inną dziewczyną której nikt nie zna. Czy to oznacza że Niall ma już inną dziewczynę czy zdradza Olivie z inną? Nikt jak na razie tego nie wie i nie możemy potwierdzić tego."
Z moich oczu zaczęły spływać łzy. Wyłączyłam telewizor i poszłam do swojego pokoju cała zapłakana. Z internetu ściągnęłam zdjęcia z tego reportarza na mój telefon. Wysłałam je sms-em do Niall'a.
"*zdjęcia*
Możesz mi to wyjaśnić?! :'( "
Po chwili dostałam wiadomość od blondyna:
" Co skąd ty to masz i co to wgl jest?"
"Ja też bym chciała wiedzieć co to jest :("-napisałam
"Ale ja naprawdę nie wiem co jest"-napisał Irlandczyk
"Tak to może wyjaśnisz mi co to za dziewczyna?"-zapytałam
" Nie wiem nie znam jej!"-zaprzeczał Niall
"W taki razie ja też nie wiem czy cię znam..."-wysłałam
"Co?! Ale jak to?!"-odpisał chłopak
*5minut później*
"Olivia co to ma znaczyć że nie wiesz czy mnie znasz?"-zapytał Niall
*2minuty później*
"Olivia odpisz...........proszę"-napisał
"Ja na dzisiaj zakończyłam tą rozmowę, ale nie myśl, że ja ją zakończyłam!"-odpisałam
Niall już nic mi nie odpisał. Ja nadal zalewałam się łzami. Leżałam już w łóżko (nadal płacząc) i nie mogłam przez to zasnąć. Zerknęłam na zegarek <00:59>. Wtuliłam głowę w poduszkę i zaczęłam płakać jeszcze bardziej. Po chwili zasnęłam.
*noc*
.
.
.
*rano*
Obudziłam się i jak zwykle rano zerknęłam na zegarek <9:00> Wstałam z łóżka i zeszłam na dół do salonu i włączyłam telewizor. Na każdym kanale mówili już o tym i wszędzie pokazywali te zdjęcia. Nie było nic innego więc wyłączyłam TV. Wyjrzałam przez okno. Przed moim domem <bramą > stało pełno dziennikarzy, fotografów/paparatzzi i Directioners. Nie przejęłam się tym zbytnio i zasłoniłam okna roletą. Okrzyki na zewnątrz jeszcze bardziej wzrosły. Nagle zadzwonił mój telefon. Był to Niall. Nie miałam ochoty na rozmowę z nim no, ale odebrałam.
"Cześć możemy się później spotkać wszystko ci wyjaśnię?"-zapytał Niall...
KONIEC CZĘŚCI 7
ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA z góry dzięki :*
PS.już niedługo kolejna część!!!
czwartek, 9 października 2014
część6
http://miloscoblog.blogspot.com/2014/09/czesc5.html
Jeszcze chwilę rozmawialiśmy przez telefon, ale po chwili Niall powiedział:
-Kochanie muszę już kończyć jutro się spotkamy pa-powiedział
-Ok będę tęsknić papa-powiedziałam
Po rozmowie z chłopakiem poszłam do salonu oglądać tv. Szybko mnie to znudziło więc wybrałam się na spacer. W połowie spaceru zaczął padać deszcz. Szybko weszłam do kawiarni która była w pobliżu. Zauważyłam, że deszcz nie przestaje padać więc zamówiłam sobię herbatę. Po wypiciu napoju zauważyłam, że deszcz przestał padać więc wyszłam na zewnątrz. Tym razem poszłam w stronę pobliskiego parku. Przechadzałam się po krętych drużkach bez celu. Po prawie 3godzinnym spacerze wróciłam do domu. Kiedy byłam już w domu poszłam w stronę kuchni ponieważ, byłam głodna. Wyjęłam z lodówki potrzebne produkty i usmażyłam sobie kilka naleśników.
Po zjedzeniu obiadu była już 15godzina. Nie miałam zbyt wiele do robienia więc zaczęłam czytać książkę..Po przeczytaniu kilku stron usłyszałam dźwięk dzwonka do drzwi. Szybo poszłam je otworzyć. Kiedy już je otworzyłam zobaczyłam tam Niall'a. Bardzo się ucieszyłam. Rzuciłam się mu na szyję i powiedziałam:
-Kochanie co za niespodzianka! Nawet nie wiesz jak się cieszę
-Ja też się cieszę Skarbię że cię widzę-rzekł radośnie blondyn
-Co się stało,że tak szybo wróciłeś przecież mieliśmy spotkać się dopiero jutro?!-powiedziałam zaciekawiona
-No wiesz szybcie się wyrobiliśmy z tą piosenką i mogliśmy już wracać do domów-odpowiedział
-To może wejdziesz do domu?-zaproponowałam
-Oczywiście-odpowiedział z uśmiechem
-Chciałbyś może coś zjeść robiłam niedawno naleśniki?-zapytałam
-Z chęcią-powiedział z uśmiechem chłopak
Niall zjadł obiad i poszliśmy do salony.
Długo rozmawialiśmy i dużo się śmialiśmy. Chłopak opowiadał mi co robili podczas nagrywania piosenki. Przegadaliśmy prawie cały wieczór.
-Robi się już późno muszę wracać do domu-powiedział smutno Horan patrząc na zegarek w telefonie
-Szkoda-rzekłam smutno
-Zobaczymy się jutro-Irlandczyk wstał i pocałował mnie namiętnie po czym odprowadziłam go do drzwi.
-Do zobaczenia-powiedziałam
-Do zobaczenia-krzykną radośnie blondyn...
KONIEC CZĘŚCI 6
ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA z góry dziękuję :*
Jeszcze chwilę rozmawialiśmy przez telefon, ale po chwili Niall powiedział:
-Kochanie muszę już kończyć jutro się spotkamy pa-powiedział
-Ok będę tęsknić papa-powiedziałam
Po rozmowie z chłopakiem poszłam do salonu oglądać tv. Szybko mnie to znudziło więc wybrałam się na spacer. W połowie spaceru zaczął padać deszcz. Szybko weszłam do kawiarni która była w pobliżu. Zauważyłam, że deszcz nie przestaje padać więc zamówiłam sobię herbatę. Po wypiciu napoju zauważyłam, że deszcz przestał padać więc wyszłam na zewnątrz. Tym razem poszłam w stronę pobliskiego parku. Przechadzałam się po krętych drużkach bez celu. Po prawie 3godzinnym spacerze wróciłam do domu. Kiedy byłam już w domu poszłam w stronę kuchni ponieważ, byłam głodna. Wyjęłam z lodówki potrzebne produkty i usmażyłam sobie kilka naleśników.
Po zjedzeniu obiadu była już 15godzina. Nie miałam zbyt wiele do robienia więc zaczęłam czytać książkę..Po przeczytaniu kilku stron usłyszałam dźwięk dzwonka do drzwi. Szybo poszłam je otworzyć. Kiedy już je otworzyłam zobaczyłam tam Niall'a. Bardzo się ucieszyłam. Rzuciłam się mu na szyję i powiedziałam:
-Kochanie co za niespodzianka! Nawet nie wiesz jak się cieszę
-Ja też się cieszę Skarbię że cię widzę-rzekł radośnie blondyn
-Co się stało,że tak szybo wróciłeś przecież mieliśmy spotkać się dopiero jutro?!-powiedziałam zaciekawiona
-No wiesz szybcie się wyrobiliśmy z tą piosenką i mogliśmy już wracać do domów-odpowiedział
-To może wejdziesz do domu?-zaproponowałam
-Oczywiście-odpowiedział z uśmiechem
-Chciałbyś może coś zjeść robiłam niedawno naleśniki?-zapytałam
-Z chęcią-powiedział z uśmiechem chłopak
Niall zjadł obiad i poszliśmy do salony.
Długo rozmawialiśmy i dużo się śmialiśmy. Chłopak opowiadał mi co robili podczas nagrywania piosenki. Przegadaliśmy prawie cały wieczór.
-Robi się już późno muszę wracać do domu-powiedział smutno Horan patrząc na zegarek w telefonie
-Szkoda-rzekłam smutno
-Zobaczymy się jutro-Irlandczyk wstał i pocałował mnie namiętnie po czym odprowadziłam go do drzwi.
-Do zobaczenia-powiedziałam
-Do zobaczenia-krzykną radośnie blondyn...
KONIEC CZĘŚCI 6
ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA z góry dziękuję :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)