czwartek, 9 października 2014

część6

http://miloscoblog.blogspot.com/2014/09/czesc5.html

Jeszcze chwilę rozmawialiśmy przez telefon, ale po chwili Niall powiedział:
-Kochanie muszę już kończyć jutro się spotkamy pa-powiedział
-Ok będę tęsknić papa-powiedziałam
Po rozmowie z chłopakiem poszłam do salonu oglądać tv. Szybko mnie to znudziło więc wybrałam się na spacer. W połowie spaceru zaczął padać deszcz. Szybko weszłam do kawiarni która była w pobliżu. Zauważyłam, że deszcz nie przestaje padać więc zamówiłam sobię herbatę. Po wypiciu napoju zauważyłam, że deszcz przestał padać więc wyszłam na zewnątrz. Tym razem poszłam w stronę pobliskiego parku. Przechadzałam się po krętych drużkach bez celu. Po prawie 3godzinnym spacerze wróciłam do domu. Kiedy byłam już w domu poszłam w stronę kuchni ponieważ, byłam głodna. Wyjęłam z lodówki potrzebne produkty i usmażyłam sobie kilka naleśników.
Po zjedzeniu obiadu była już 15godzina. Nie miałam zbyt wiele do robienia więc zaczęłam czytać książkę..Po przeczytaniu kilku stron usłyszałam dźwięk dzwonka do drzwi. Szybo poszłam je otworzyć. Kiedy już je otworzyłam zobaczyłam tam Niall'a. Bardzo się ucieszyłam. Rzuciłam się mu na szyję i powiedziałam:
-Kochanie co za niespodzianka! Nawet nie wiesz jak się cieszę
-Ja też się cieszę Skarbię że cię widzę-rzekł radośnie blondyn
-Co się stało,że tak szybo wróciłeś przecież mieliśmy spotkać się dopiero jutro?!-powiedziałam zaciekawiona
-No wiesz szybcie się wyrobiliśmy z tą piosenką i mogliśmy już wracać do domów-odpowiedział
-To może wejdziesz do domu?-zaproponowałam
-Oczywiście-odpowiedział z uśmiechem
-Chciałbyś może coś zjeść robiłam niedawno naleśniki?-zapytałam
-Z chęcią-powiedział z uśmiechem chłopak
Niall zjadł obiad i poszliśmy do salony.
Długo rozmawialiśmy i dużo się śmialiśmy. Chłopak opowiadał mi co robili podczas nagrywania piosenki. Przegadaliśmy prawie cały wieczór.
-Robi się już późno muszę wracać do domu-powiedział smutno Horan patrząc na zegarek w telefonie
-Szkoda-rzekłam smutno
-Zobaczymy się jutro-Irlandczyk wstał i pocałował mnie namiętnie po czym odprowadziłam go do drzwi.
-Do zobaczenia-powiedziałam
-Do zobaczenia-krzykną radośnie blondyn...



                                                                                                                 KONIEC CZĘŚCI 6

ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA z góry dziękuję :*  

1 komentarz: