2kom=next jeśli nie będzie 2kom nie będzie next także postarajcie się Misie
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
-Co.....ale jak to.....masz kogoś?-zapytał z niedowierzaniem Jacob.
-Po prostu.-odpowiedziałam.
-Po prostu.-odpowiedziałam.
-Ale...-nie dokończył chłopak.
-Nie ma żadnego, ale!-powiedziałam i się odwróciłam, ale on chwycił mnie z nadgarstek i odwrócił w swoją stronę.
-Proszę wysłuchaj mnie.-nalegał.
-Nie mam już czasu i tak już za dużo go dla ciebie zmarnowałam-powiedziałam.
-Ale Olivia......ja cię kocham i nigdy nie przestanę kochać.-powiedział Jacob prawie ze łzami w oczach.
Ja w tym momencie kontem oka dostrzegłam Niall'a, który przyglądał się mojej rozmowie z byłym chłopakiem.
-Było pomyśleć o tym rok temu kiedy zdradziłeś mnie z tą wywłoką!-wykrzyczałam dosyć głośno.
-Tak wiem to mój błąd ale zrozum mnie...-urwał Jacob.
-Nie! To ty mnie zrozum! Nie chcę być już z tobą! Miałeś swoją szansę, ale ją straciłeś! Idź już stąd!-krzyknęłam z łzami w oczach.
-Dobra. Ale jeśli będziesz chciałam jeszcze o tym porozmawiać to wiesz gdzie mnie znaleźć!-odpowiedział i odszedł.
Ja oparłam się o ogrodzenie restauracji i zjechałam po nim na dół. Płakałam. W tej samej chwili podbiegł do mnie Niall.
-Kochanie co się stało?-zapytał siadając na ziemi obok mnie.
Ja nic mu nie odpowiedziała tylko wtuliłam się w niego.
-Dobrze już nie płacz.-uspokajał mnie Horan.-Chodź wejdziemy do środka.-powiedział i pomógł mi wstać.
Weszliśmy do środka. Poszłam na zaplecze trochę się ogarnąć kiedy Irlandczyk zajął miejscy przy stoliku.
Po chwili dołączyłam do niego i mocno go przytuliłam.
-Kocham cię.-powiedziałam ze łzami w oczach.
-Ja ciebie też. Ale możesz mi wytłumaczyć z kim wtedy się pokłóciłaś?-odrzekł Niall.
-Tak, ale nie tu i nie teraz.-odpowiedziałam i spuściłam głowę na dół.
-Dobrze. To kiedy kończysz pracę?-zapytał chłopaka.
-O 15:30.-odpowiedziałam.
-Ok to spotkamy się u ciebie w domu to porozmawiamy na spokojnie.-powiedział całując mnie w czoło.
-Yhy.-rzekłam.
Siedzieliśmy chwilę w ciszy przytuleni do siebie.
-Wybacz, ale muszę już wracać do pracy.-powiedziałam odrywając się od niego.
-Dobra to widzimy się u ciebie.
-Okej.
Chłopak pocałował mnie czule w usta i wyszedł, a ja zajęłam się pracą.
~15:30~
Nareszcie koniec pracy na dzisiaj. Mogę już wrócić do domu. Po 15minutach byłam już na miejscu. Pod moim domem czekał już Niall.
-Co ty tu robisz?-zapytałam zdziwiona.
-Czekam na ciebie. Nie pamiętasz jak się umawialiśmy?-dodał.
-Pamiętam, ale...........a nie ważne.-rzekłam i pocałowałam go w policzek.
Weszliśmy do środka. kurtkę powiesiłam na wieszaku w przedpokoju i ściągnęłam buty. Horan zrobił to samo. Później poszliśmy na góre do mojego pokoju.
Kiedy usiedliśmy na łóżku chłopak zapytał:
-To co wyjaśnisz mi to?
-Ale co mam ci wyjaśnić?-zapytałam zakłopotana.
-No kim był ten chłopak z którym się kłóciłaś przed restauracją?
-Ehhh.....to był Jacob-wyszeptałam.
-A kto to jest Jacob?-dopytywał dalej.
-To..........mój były.-odpowiedziałam krótko spuszczając głowę.
-Czego on od ciebie chciał?
-Chciał żebyśmy znowu byli razem.-powiedziałam to a po moim policzku spłynęła łza.
-I co?!-zapytał z ciekawością.
-Nie zgodziłam się przecież mam ciebie!-krzyknęłam i spojrzałam na Niall'a.
-A gdybyśmy..........nie byli razem...............wróciła byś do niego?-zapytał po chwili chłopak.
-Co ty wygadujesz! Nigdy już do niego nie wrócę! Kocham tylko ciebie i nikogo innego.-odpowiedziałam spoglądając na Niall'a.
-Nic......nie ważne.-powiedział chłopak.
-Nic już z tego wszystkiego nie rozumiem.-powiedziałam i rozpłakałam się jak małe dziecko.
Irlandczyk w tym momencie mocno mnie przytulił i powiedział:
-Przepraszam to moja wina.....nie płacz wszystko będzie dobrze zobaczysz.-zapewniał mnie blondyn.
Ja wtuliłam się w niego i łzy zaczęły jeszcze bardziej spływać po moich policzkach.
-A tak w ogóle to dlaczego nie jesteś już z Jacob'em?-zapytał ciekawie Niall.-Ale jeśli nie chcesz to nie musisz mówić-dodał szybko.
Otarłam oczy i powiedziałam:
-Rok temu........zdradził mnie......i od tamtej pory nie dawał żądnego znaku życia....ale jakieś pół roku temu....kiedy jeszcze cię nie poznałam.....zaczął do mnie wydzwaniać....ja ignorowałam jego telefony.......później znów się nie odzywał.....do dzisiaj.-odpowiedziałam zapłakana.-Musiał wrócić i jak zwykle wszystko spierdolić!
-Teraz już wszystko rozumiem.-powiedział.
Nic nie odpowiedziałam. Siedzieliśmy tak w ciszy kiedy nagle zadzwonił mój telefon.
Zobaczyłam kto to dzwoni rzuciłam telefonem o podłogę tak, że wyleciała z niego bateria i karta sim.
-Co ty robisz?-zapytał zdziwiony blondyn.
-To co widać.-odpowiedziałam.
-A kto to dzwonił?
-.......ten dupek.
-Zapomnij onim.....Pójdziemy na spacer?-zaproponował Niall.
-No okej.-powiedziałam.-Ale najpierw muszę pozbierać szczątki po moim telefonie.-dodałam z uśmiechem.
Wstałam z łóżka i poskładałam go do całości.
~KONIEC CZĘŚCI16~
______________________________________________________________________
Tak jak napisałam wyżej dopóki nie będzie 2kom nie będzie następnej części!
Kocham Was ;* i mam nadzieje, że uda Wam się z komentarzami.