czwartek, 27 listopada 2014

część14

w poprzedniej części-------------> http://miloscoblog.blogspot.com/2014/11/czesc13.html
~Przeczytajcie notatkę pod tekstem ~
  -To co idziemy gdzieś?-zaproponowałam zmieniając temat. 
-Pewnie to na co masz ochotę?-zapytał Niall.

-Hmm... no sama nie wiem.-rozmyślałam 
-Zastanów się chwilę.-powiedział chłopak i usiadł na ławce i wskazał ręką żebym ja również usiadła. Zrobiłam to. 
-O już wiem...-rzekłam, ale blondyn nie pozwolił mi dokończyć.
-No więc gdzie się wybieramy?-zapytał ciekawie Horan. 
-Tu niedaleko jest wesołe miasteczko. Może tam się wybierzemy?-zaproponowałam. 
-Super!Chodzimy!-krzykną Niall. 
-Ale zanim tam pójdziemy to możemy wstąpić do mojego domu na sekundkę? Zostawię tylko kwiaty i będziemy mogli iść.-powiedziałam. 
-Pewnie.-powiedział chłopak. 
Udaliśmy się więc w stronę mojego domu. Po 3minutach byliśmy już na miejscu. Ja wbiegłam szybko do domu i zostawiłam kwiaty i szybko wybiegłam z niego. 
-Możemy już iść.-powiedziałam z uśmiechem. 
Niall złapał mnie za rękę i poszliśmy. Kiedy byliśmy na miejscu poszliśmy na największą karuzele, która się tam znajdowała. Trochę się bałam, ale Horan cały czas trzymał mnie za rękę. W wesołym miasteczku spędziliśmy prawie 2godziny.
-Idziemy gdzieś indziej?-zaproponował Niall. 
-Ok, ale gdzie?-zapytałam. 
-Robi się już ciemno może pójdziemy do mnie-rzekł Nialler.
-Tak!Chodźmy.-powiedziałam.
Poszliśmy więc. Przez całą drogę rozmawialiśmy. Doszliśmy do domu, Niall wyjął klucze z kieszeni i otworzył nimi drzwi. Na dole nie było nikogo. Poszliśmy więc do pokoju Horana. Usiedliśmy na łóżku i rozmawialiśmy przez chwilę. Nagle zapadła cisza. Niall przysunął się do mnie i zaczął delikatnie, ale namiętnie mnie całować. Odwzajemniłam pocałunek. Niespodziewanie do pokoju wszedł Liam. 
-Sory nie przeszkadzajcie sobie przyjdę później-powiedział Liam. 
Na chwile przerwaliśmy pocałunek i Horan wstał i zamknął drzwi na klucz. 
-Teraz już nikt nam nie będzie przeszkadzał.-powiedział Niall z błyskiem w oku. 
Uśmiechnęłam się. Znowu zaczęliśmy się namiętnie całować. 

~KONIEC CZĘŚCI14~
______________________________________________________________
 Proszę Was o szczere komentarze. Dla Was to tylko kilka słów, a dla mnie to motywacja do pisania kolejnych rozdziałów. Za komentarze serdecznie dziękuje ;*

PS Przepraszam, że taki krótki, ale nie miałam za bardzo weny na ciąg dalszy. 
Pozdrawiam :*
 


   

sobota, 22 listopada 2014

część13

W poprzedniej części-----> http://miloscoblog.blogspot.com/2014/11/czesc12.html

*przeczytajcie notatkę pod postem*
Kiedy już się ubrałam obudził się Niall.
-Cześć piękna. Jak się spało?-zapytał zaspany chłopak. 
-Dobrze, a Tobie?-odrzekłam po chwili.
-Też.-odparł blondas. 
Po krótkiej rozmowie Irlandczyk ubrał się i poszliśmy na dół do kuchni zjeść śniadanie. Horan przygotował dla nas kanapki, które już po chwili zjedliśmy. Po śniadaniu poszliśmy z powrotem do pokoju. Rozmawialiśmy o wczorajszej imprezie kiedy nagle spojrzałam na zegarek i przypomniało mi się, że wczoraj miałam ostatni dzień urlopu, który wzięłam w pracy. 
-Ojejku Niall przepraszam, ale ja już muszę iść do pracy.- powiedziałam pospiesznie.
-Może cię pod wiozę?-zaproponował Irlandczyk. 
-Nie nie musisz dam sobie radę.-powiedziałam i wyszliśmy z pokoju. 
Niall odprowadził mnie do drzwi. 
-Odezwę się do ciebie jak skończę prace.-powiedziałam. 
-Dobrze.-odrzekł chłopak i pocałował mnie na pożegnanie. 
Od domu "Niall'a" nie było daleko do mojej pracy dlatego przyszłam na czas. 
*Nie mówiłam o tym wcześniej więc teraz o tym mówię. Olivia pracuje w dobrze płatnej restauracji na stanowisku kelnerki* 

*praca* 
*
*
*
*
Po skończeniu mojej zmiany była godziny 16:00. Wyszłam z pracy i udałam się do mojego domu. Gdy byłam już w domu od razu poszłam do łazienki w wzięłam długą relaksującą kąpiel. Później ubrałam świeżą bieliznę i ubrałam czarne "szorty", szarą koszulkę oraz dużo dodatków. http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://urstyle.pl/site_media/szafka/stylizacja-Vanessa383-na-co-dzien_1.jpg&imgrefurl=http://urstyle.pl/styl/Vanessa383/stylizacja/czarno-biay-stroj-codzienny/&h=500&w=500&tbnid=p-P78eBIm-MmuM:&zoom=1&docid=fnHV04IMIEAI7M&ei=DLBwVKC8C4HQOo7WgcAD&tbm=isch 
 Po ubraniu się poszłam do kuchni i nalałam sobie soku do szklanki. Usiadłam na kanapie i chwyciłam za telefon który leżał na łóżku. Napisałam sms-a do Niall'a. 
~Cześć Kochanie już wróciłam do domu co powiesz na to, żebyśmy spotkali się za 15minut w parku niedaleko mojego domu?~
Po chwili chłopak odpisał na moją wiadomość.
~Cześć Kochanie. Dobra to widzimy się za 15minut. Do zobaczenia!~
Posiedziałam jeszcze chwile w salonie i poszłam do łazienki poprawić makijaż. Gdy już wykonałam tę czynność wróciłam do salonu i wzięłam torebkę leżącą na kanapie i schowałam do niej telefon. 
wyszłam z domu i zamknęłam drzwi na klucz. Poszłam w kierunku pobliskiego parku. W wyznaczonym miejscu, na ławce czekał już na mnie Niall z dużym bukietem czerwonych róż. 
-Cześć.-powiedział Niall całując mnie w policzek.
-Cześć.-odpowiedziałam z uśmiechem.
-Proszę.-dodał po chwili wręczając mi kwiaty.
-Oh. Dziękuje są cudowne!-rzekłam z zachwyceniem. 
-Nie tak cudowne jak ty.-odrzekł Horan. 
Kiedy chłopak wymówił te słowa poczułam jak oblewam się rumieńcem, w odpowiedzi na na jego słowa uśmiechnęłam się szeroko.
-To co idziemy gdzieś?-zaproponowałam zmieniając temat. 
-Pewnie to na co masz ochotę?-zapytał Niall. 



~KONIEC CZĘŚCI13~

_______________________________________________________________________________
Witajcie Kochani! Chciałam Was poinformować, że od teraz moje posty będą trochę dłuższe niż na początku, a przynajmniej będę się starała, aby tak było! :*  
Pozdrawiam Bloggereczka Sam 

 

 
  
    
                  

piątek, 14 listopada 2014

część12

w poprzedniej części------>http://miloscoblog.blogspot.com/2014/11/czesc11.html

-Co robicie?-zapytał ciekawie Niall
-Gramy w tą nową grę-odparł Harry 
Niall kiwnął tylko głową.
Ja i Irlandczyk usiedliśmy na kanapie koło reszty chłopaków. Zaczęliśmy rozmawiać na różne tematy.
-Ej, a co powiecie na to żebyśmy wszyscy poszli dzisiaj wieczorem na imprezę?-wtrącił do rozmowy Zayn 
-Świetny pomysł!-Krzyknął Louis 
-Tu niedaleko robią imprezę może tam byśmy poszli. Co wy na to? -zaproponował Zayn 
-Spoko możemy iść, ale o której?-zapytał chłopak w ciemnych włosach 
-Około 22 zaczyna się impreza.-stwierdził Zayn 
-Spoko. To czyli, że idziemy?-zapytał Niall patrząc na mnie z uśmiechem
-Tak, idziemy.-rzekłam 
Potem jeszcze długo rozmawialiśmy. 
*21:30*   
-Już chyba pora się zbierać co?-powiedział z uśmiechem chłopak
-Chyba tak.-powiedział Liam i zadzwonił po limuzynę. 
Po upływie 10minut limuzyna już podjechała po dom. Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy na miejsce. 
Kiedy byliśmy już na miejscu w środku było już dużo ludzi. Po wejściu poszliśmy od razu wszyscy razem do baru napić się czegoś mocniejszego. 
Po chwili Niall namówił mnie żebyśmy poszli zatańczyć. 
Po chwili tańczenia ja i Horan poszliśmy napić się drinka. Staliśmy koło baru przytuleni do siebie kiedy reszta chłopaków wyrywała dziewczyny. W końcu ponownie poszliśmy tańczyć. Nagle włączyli wolną piosenkę.
Objęłam Niall'a za szyję, a on objął mnie w tali. Tańczyliśmy przytuleni do siebie. Po chwili tańczenia "wolnego" znowu zaczęła lecieć szybka muzyka. Po kilku godzinach tańczenia z Irlandczykiem poszliśmy napić się czegoś mocniejszego. Reszta chłopaków również do nas dołączyła. 
*03:59* 
-Hej chłopaki chyba pora się już zbierać.-powiedziałam patrząc na zegarek.
-Ale dlaczego przecież jest jeszcze wcześnie?-odrzekł powoli Harry.
-Nie Harry, Olivia ma rację pora już wracać do domu!-dodał szybko blondyn.
Wyszliśmy wszyscy przed budynek w którym odbywała się impreza. Liam wyciągną telefon i zadzwonił po limuzynę. 
-Limuzyna podjedzie za 5min.-rzekł chłopak chowając telefon do kieszeni. 
Po określonym czasie podjechała duża czarna limuzyna. 
Wsiedliśmy do niej i pojechaliśmy do domu chłopaków. 
-Może zostaniesz na noc?-zaproponował mi Horan kiedy byliśmy już w domu. 
-Tak.-odpowiedziałam z uśmiechem. 
Poszliśmy do pokoju Niall'a. usiedliśmy na łóżku i rozmawialiśmy jeszcze przez chwile. Później poszliśmy spać.
*noc*
.
.
.

.
*następnego dnia rano* 
Po przebudzeniu zastanawiałam się chwilę jakim cudem znalazłam się w łóżku Niall'a, ale szybko mi się przypomniało co działo się poprzedniego dnia. Po moich rozmyśleniach wstałam i ubrałam się w moje wczorajsze ciuchy...

~KONIEC CZĘŚCI12~
__________________________________________________________________
Bardzo się starałam aby i ta część była wspaniałą jak poprzednie więc mam nadzieje, że uda mi się przeczytać pod tym postem kilka ciepłych słów ;* Niedługo kolejna część zapraszam do czytania!
Pozdrawiam ;* 

    

sobota, 8 listopada 2014

część11

w poprzedniej części----->http://miloscoblog.blogspot.com/2014/10/czesc10.html

W salonie spojrzałam na zegarek który wisiał na ścianie. *była 11*
Wróciłam z powrotem do kuchni i zaczęłam sprzątać. Kiedy skończyłam była już 12:45.
Pobiegłam szybko na górę się ogarnąć. Zeszłam na dół i usiadłam na kanapie w salonie. Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi. Pobiegłam szybko otworzyć. Był to Niall.
-Cześć Kochanie.-powiedziałam
-Cześć Skarbie.-odpowiedział Niall i pocałował mnie namiętnie w usta.
Chłopak wszedł do domu i udaliśmy się do salonu.Usiedliśmy na kanapie i rozmawialiśmy.
-Napijesz się może czegoś?-zaproponowałam.
-Herbatę-odparł blondyn.
-Okej-rzekłam i poszłam do kuchni.
Po chwili wróciłam z dwoma kubkami.
-Proszę.-powiedziałam i podałam kubek Niall'owi.
-Dziękuje.-odrzekł blondyn z uśmiechem.
Usiadłam na kanapie obok chłopaka. Zaczęliśmy rozmawiać. Godziny mijały jedna za drugą.
-Może pójdziemy gdzieś na spacer, albo do kina?-zaproponował Horan. 
-Do kina.-odparłam po chwili namysłu. 
-No to idziemy.-powiedział chłopak z błyskiem w oku 
Wyszliśmy z domu i poszliśmy w stronę kina. Po 5minutach byliśmy już przed budynkiem. Weszliśmy do środka. 
-To na jaki film idziemy?-zapytał Irlandczyk.
-Na jakiś horror?-zapytałam.
-Pewnie.-odparł Niall 
Kiedy wybraliśmy film Horan poszedł kupić bilety. Poszliśmy do sali w której miał być puszczany film. 
Po chwili zaczął się horror. 

*film*
.
.
.
.
.
Po upływie prawie 2h film dobiegł końca. Wyszliśmy z kina i poszliśmy do domu "Niall'a". 
<w tej opowieści całe One Direction mieszkają w jednym wieelkim dumu
Po drodze prawie cały czas się śmialiśmy. Kiedy doszliśmy już do domu Niall wyjął z kieszeni klucze i otworzył nimi bramę. Weszliśmy już do środka. W salonie na dole siedzieli Harry, Zayn, Liam i Louis którzy grali w jakąś grę na x-box'ie. 
-Cześć chłopaki.-krzykną Niall do kolegów.
-Hejka.-przywitałam się.
-Cześć-odpowiedzieli chłopaki odwracając wzrok w naszą stronę.

                  ~KONIEC CZĘŚCI11~
_________________________________________________________________
Jeśli przeczytałeś/przeczytałaś tę część to proszę o zostawienie komentarza. z góry Wam dziękuje ;*