~Przeczytajcie notatkę pod tekstem ~
-To co idziemy gdzieś?-zaproponowałam zmieniając temat.
-Pewnie to na co masz ochotę?-zapytał Niall.
-Hmm... no sama nie wiem.-rozmyślałam
-Zastanów się chwilę.-powiedział chłopak i usiadł na ławce i wskazał ręką żebym ja również usiadła. Zrobiłam to.
-O już wiem...-rzekłam, ale blondyn nie pozwolił mi dokończyć.
-No więc gdzie się wybieramy?-zapytał ciekawie Horan.
-Tu niedaleko jest wesołe miasteczko. Może tam się wybierzemy?-zaproponowałam.
-Super!Chodzimy!-krzykną Niall.
-Ale zanim tam pójdziemy to możemy wstąpić do mojego domu na sekundkę? Zostawię tylko kwiaty i będziemy mogli iść.-powiedziałam.
-Pewnie.-powiedział chłopak.
Udaliśmy się więc w stronę mojego domu. Po 3minutach byliśmy już na miejscu. Ja wbiegłam szybko do domu i zostawiłam kwiaty i szybko wybiegłam z niego.
-Możemy już iść.-powiedziałam z uśmiechem.
Niall złapał mnie za rękę i poszliśmy. Kiedy byliśmy na miejscu poszliśmy na największą karuzele, która się tam znajdowała. Trochę się bałam, ale Horan cały czas trzymał mnie za rękę. W wesołym miasteczku spędziliśmy prawie 2godziny.
-Idziemy gdzieś indziej?-zaproponował Niall.
-Ok, ale gdzie?-zapytałam.
-Robi się już ciemno może pójdziemy do mnie-rzekł Nialler.
-Tak!Chodźmy.-powiedziałam.
Poszliśmy więc. Przez całą drogę rozmawialiśmy. Doszliśmy do domu, Niall wyjął klucze z kieszeni i otworzył nimi drzwi. Na dole nie było nikogo. Poszliśmy więc do pokoju Horana. Usiedliśmy na łóżku i rozmawialiśmy przez chwilę. Nagle zapadła cisza. Niall przysunął się do mnie i zaczął delikatnie, ale namiętnie mnie całować. Odwzajemniłam pocałunek. Niespodziewanie do pokoju wszedł Liam.
-Sory nie przeszkadzajcie sobie przyjdę później-powiedział Liam.
Na chwile przerwaliśmy pocałunek i Horan wstał i zamknął drzwi na klucz.
-Teraz już nikt nam nie będzie przeszkadzał.-powiedział Niall z błyskiem w oku.
Uśmiechnęłam się. Znowu zaczęliśmy się namiętnie całować.
~KONIEC CZĘŚCI14~
______________________________________________________________Proszę Was o szczere komentarze. Dla Was to tylko kilka słów, a dla mnie to motywacja do pisania kolejnych rozdziałów. Za komentarze serdecznie dziękuje ;*
PS Przepraszam, że taki krótki, ale nie miałam za bardzo weny na ciąg dalszy.
Pozdrawiam :*