piątek, 14 listopada 2014

część12

w poprzedniej części------>http://miloscoblog.blogspot.com/2014/11/czesc11.html

-Co robicie?-zapytał ciekawie Niall
-Gramy w tą nową grę-odparł Harry 
Niall kiwnął tylko głową.
Ja i Irlandczyk usiedliśmy na kanapie koło reszty chłopaków. Zaczęliśmy rozmawiać na różne tematy.
-Ej, a co powiecie na to żebyśmy wszyscy poszli dzisiaj wieczorem na imprezę?-wtrącił do rozmowy Zayn 
-Świetny pomysł!-Krzyknął Louis 
-Tu niedaleko robią imprezę może tam byśmy poszli. Co wy na to? -zaproponował Zayn 
-Spoko możemy iść, ale o której?-zapytał chłopak w ciemnych włosach 
-Około 22 zaczyna się impreza.-stwierdził Zayn 
-Spoko. To czyli, że idziemy?-zapytał Niall patrząc na mnie z uśmiechem
-Tak, idziemy.-rzekłam 
Potem jeszcze długo rozmawialiśmy. 
*21:30*   
-Już chyba pora się zbierać co?-powiedział z uśmiechem chłopak
-Chyba tak.-powiedział Liam i zadzwonił po limuzynę. 
Po upływie 10minut limuzyna już podjechała po dom. Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy na miejsce. 
Kiedy byliśmy już na miejscu w środku było już dużo ludzi. Po wejściu poszliśmy od razu wszyscy razem do baru napić się czegoś mocniejszego. 
Po chwili Niall namówił mnie żebyśmy poszli zatańczyć. 
Po chwili tańczenia ja i Horan poszliśmy napić się drinka. Staliśmy koło baru przytuleni do siebie kiedy reszta chłopaków wyrywała dziewczyny. W końcu ponownie poszliśmy tańczyć. Nagle włączyli wolną piosenkę.
Objęłam Niall'a za szyję, a on objął mnie w tali. Tańczyliśmy przytuleni do siebie. Po chwili tańczenia "wolnego" znowu zaczęła lecieć szybka muzyka. Po kilku godzinach tańczenia z Irlandczykiem poszliśmy napić się czegoś mocniejszego. Reszta chłopaków również do nas dołączyła. 
*03:59* 
-Hej chłopaki chyba pora się już zbierać.-powiedziałam patrząc na zegarek.
-Ale dlaczego przecież jest jeszcze wcześnie?-odrzekł powoli Harry.
-Nie Harry, Olivia ma rację pora już wracać do domu!-dodał szybko blondyn.
Wyszliśmy wszyscy przed budynek w którym odbywała się impreza. Liam wyciągną telefon i zadzwonił po limuzynę. 
-Limuzyna podjedzie za 5min.-rzekł chłopak chowając telefon do kieszeni. 
Po określonym czasie podjechała duża czarna limuzyna. 
Wsiedliśmy do niej i pojechaliśmy do domu chłopaków. 
-Może zostaniesz na noc?-zaproponował mi Horan kiedy byliśmy już w domu. 
-Tak.-odpowiedziałam z uśmiechem. 
Poszliśmy do pokoju Niall'a. usiedliśmy na łóżku i rozmawialiśmy jeszcze przez chwile. Później poszliśmy spać.
*noc*
.
.
.

.
*następnego dnia rano* 
Po przebudzeniu zastanawiałam się chwilę jakim cudem znalazłam się w łóżku Niall'a, ale szybko mi się przypomniało co działo się poprzedniego dnia. Po moich rozmyśleniach wstałam i ubrałam się w moje wczorajsze ciuchy...

~KONIEC CZĘŚCI12~
__________________________________________________________________
Bardzo się starałam aby i ta część była wspaniałą jak poprzednie więc mam nadzieje, że uda mi się przeczytać pod tym postem kilka ciepłych słów ;* Niedługo kolejna część zapraszam do czytania!
Pozdrawiam ;* 

    

1 komentarz: