piątek, 17 października 2014

część9

poprzednia część--------> http://miloscoblog.blogspot.com/2014/10/czesc8.html

-No więc........ta dziewczyna........ to moja koleżanka Ariana.-odpowiedział Niall
-Koleżanka?! -zapytałam
-Tak to tylko koleżanka-zapewniał mnie
-A skąd się znacie?-dopytywałam 
-Ona też zajmuje się śpiewaniem-odparł
-Jakoś wcześniej o niej nie słyszałam-rzekłam
-Na pewno o niej słyszałaś, ale może po prostu jej nie kojarzysz-wciąż przekonywał mnie Horan 
-A jak ona się nazywa?-zapytałam 
-Ariana Grande-odpowiedział blondyn 
-Czyli mówisz, że to tylko koleżanka?-zapytałam ponownie
-Tak. Przecież nie mógł bym cię zdradzać z kimś innym-powiedział chłopak 
-Naprawdę?-zapytałam prawie z łzami w oczach.
-Naprawdę. Wież przecież jak bardzo cię kocham.-powiedział Niall 
Ja wstałam <Niall również> i wtuliłam się mocno w niego. Po chwili wyszliśmy z kawiarni. Kiedy staliśmy przed kawiarnią Niall popatrzył mi głęboko w oczy. Po chwili chłopak pocałował mnie delikatnie ale namiętnie w usta. Odwzajemniłam szybko pocałunek. 
-Może pójdziemy gdzieś na spacer?-zaproponował Irlandczyk 
-Pewnie-powiedziałam z uśmiechem 
Spacerowaliśmy po Londynie cały czas trzymając się za ręce cały czas rozmawiając i śmiejąc się. 
~ Jednak w głębi nadal myślałam o tej dziewczynie i całej zaistniałej [wczorajszej] sytuacji.~
Spacerowaliśmy tak blisko rodziny nagle do zadzwonił Niall'a telefon.
-Przepraszam Cię, ale muszę odebrać.-powiedział chłopak odbierając telefon 
-Okej.-powiedziałam 
Niall rozmawiał przez chwilę przez telefon, a ja wpatrywałam się w niego. 
-Olivia bardzo, bardzo Cię przepraszam, ale muszę już iść-powiedział muzyk 
-No dobrze- westchnęłam 
-Do zobaczenia-powiedział wesoło chłopak całując mnie w policzek 
-Pa-odpowiedziałam 
Blondyn poszedł w swoją stronę, a ja poszłam w swoją. Wracałam już do domu kidy nagle grupka dziennikarzy [którzy mnie rozpoznali] którzy byli ciekawi co stało się pomiędzy mną i Niall'em dwa dni temu.
Ja nie chciałam im udzielać jakich kolwiek informacji dlatego ignorowałam ich pytania i szłam dalej w "tłumie" dziennikarzy i przechodniów. Grupa ludzi zatrzymała się dopiero przed moim domem...

                                                                                      KONIEC CZĘŚCI 9  


_________________________________________________________________________________

 I co podoba się wam?  
Jeśli przeczytałaś/przeczytałeś to proszę zostaw komentarz z góry dziękuje za komentarze :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz